Pozytywne szkolenie psów

Tito

Opublikowane przez dnia Mar 18, 2012 w Referencje | 0 komentarzy

Jestem właścicielką Goldena o imieniu TITO. Pies trafił do nas z nieznanej hodowli więc tak naprawdę nie wiedzieliśmy jaki ma temperament. Początkowo sama chciałam szkolić psa, ale wraz z przybywaniem jego kilogramów wiedziałam, że nie będę w stanie nauczyć go posłuszeństwa a szczególnie żebym to ja wychodziła z psem na spacer a nie on ze mną. Na szkolenie psa do „Psiego Rancza” w Gralewie trafiliśmy gdy Tito miał 6 miesięcy, dzięki przypadkowo spotkanym osobom na spacerze z psem. Ich opowieści o Psim Ranczu były tak interesujące, że pewnego mroźnego zimowego wieczora postanowiłam, że pojedziemy z Tito zobaczyć. I tak zostaliśmy. Dzięki wskazówkom  zarówno ja sama wiele się nauczyłam jak i pies. Począwszy od zachowania w domu (nie było żadnych zniszczeń typu wygryziona kanapa czy noga od stołu) poprzez pozytywne reakcje na innych ludzi , pokonanie panicznego strachu przed jazdą samochodem...

Czytaj więcej

Atos Labrador

Opublikowane przez dnia Mar 18, 2012 w Referencje | 0 komentarzy

Witam wszystkich kochających zwierzaki. Zanim w naszym domu pojawił się pies, długo się zastanawialiśmy nad wyborem, ważne by był to pies dla dziecka , w końcu po 3 miesiącach zastanawiania pojawił się u nas labrador Atos. Jako szczeniak do 4 miesiąca życie nie mieliśmy z nim żadnych problemów, ale z czasem Atosowi zaczęły rosnąć „różki”. Wiedzieliśmy, że labradory mają żywy temperament, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak duży. Gdy zostawał sam w domu gryzł co miał pod łapą, piszczał, był nachalny dla ludzi witając każdego skakał i lizał, nie reagował na wołanie, totalny brak posłuszeństwa. Kiedy Atos miał 5 miesięcy postanowiliśmy poszukać szkoły gdzie można by go podszkolić i nauczyć dobrych manier. W internecie było dużo ofert takich szkoleń, my jednak szukaliśmy   ludzi którzy tak jak my nie są zwolennikami kolczatek, i tak podczas poszukiwań po sieci znaleźliśmy Psie Ranczo w...

Czytaj więcej

Jaga Podhalanka

Opublikowane przez dnia Mar 18, 2012 w Referencje | 0 komentarzy

„Kto raz trafi na Psie Ranczo w Gralewie z własnym psem, ten wie czego są pozbawione psy, które nigdy tam nie były” Jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami suki Jagi, która jest naszym przyjacielem i radością a nie utrapieniem i męką. A to wszystko za sprawą właścicieli Psiego Rancza, których  niesamowicie profesjonalne podejście  do  psów,  szeroka  wiedza i ogromne doświadczenie sprawiło, że  poddaliśmy się  ich wskazówkom i z  ich pomocą udało nam się bezstresowo, w przyjaznych warunkach ułożyć psa. Dowiedzieliśmy się jak postępować z własnym psem , jak być jego mądrym właścicielem i przyjacielem, jak czytać i rozumieć własnego psa. Dzięki systematycznym lekcjom nasza Jaga nauczyła się wielu komend ułatwiających wzajemne porozumiewanie się  w codziennym  życiu. Nie możemy zapomnieć o wskazówkach Pani Kasi. Dzięki niej wiemy jak sprawić psu ulgę i odprężyć go  za pomocą masowania i dotyku we właściwe miejsca. Cieszymy...

Czytaj więcej

Max

Opublikowane przez dnia Mar 17, 2012 w Referencje | 0 komentarzy

Witam, dziękujemy za cenne wskazówki. Bez waszej pomocy nie dalibyśmy rady uratować naszego psa. Aż  trudno uwierzyć, że  wystarczyło tak niewiele by zachowanie Maxa wróciło do normy. Przestał szczekać i rzucać się na wszystkich. Czasami się zastanawiam czy to jest nasz pies. Wasz stosunek do psów i dewiza, że ‚pies jest jak dziecko’ jest...

Czytaj więcej

Endo i Konor

Opublikowane przez dnia Mar 7, 2012 w Referencje | 0 komentarzy

Hurra! Będziemy mieli psa! Albo od razu dwa psy 🙂 Jakże moja radość z posiadania słodkich, kosmatych kulek szybko prysnęła, gdy tylko okazało się, że nasze pupile nie zostały nauczone w hodowli dobrych manier. Wyobraźcie sobie dwa psy o nie małych pęcherzach, które sikały i kupały na zmianę po całym domu. Koszmar! Na szczęście nasz znajomy polecił nam „Psie Ranczo” w Gralewie. Pierwsze spotkanie było… trudne. Dla mnie jako właścicielki oczywiście, bo najpierw dostałam reprymendę, że w ogóle dlaczego na psa podnoszę głos? Przecież pies nie jest głuchy i nie trzeba do niego wrzeszczeć. Potem  uświadomiłam sobie, jak niewiele wiem o wychowaniu psa, mimo iż przez całe dzieciństwo zawsze miałam w domu jakiegoś psa i wydawało mi się – podkreślam, że wydawało mi się – w miarę ułożonego. Przysłowiowa szczęka mi opadła, gdy po 15 minutach nasze szczeniaki reagowały na...

Czytaj więcej