Pozytywne szkolenie psów

Jak Postrzegać Psa

JAK POSTRZEGAĆ PSA

Podstawową sprawą jest zdanie sobie sprawy, w jaki sposób psy postrzegają świat i jak się uczą. Jeśli zdobędziemy tę wiedzę to będziemy mogli nauczyć naszego psa prawie wszystkiego i to bez stresu. W tym celu musimy zdać sobie sprawę, że pies to nie maszyna do wykonywania naszych poleceń, ale istota żywa, mająca uczucia, pamięć, porozumiewająca się z ludźmi i innymi psami za pomocą gestów i sygnałów, zdolna do uczenia się i przystosowania się do zmieniających się warunków środowiskowych jak również mająca odrębną osobowość i różny temperament. Niestety większość ludzi traktuje psa jak człowieka przypisując mu typowe dla nas reakcje i błędnie interpretuje jego zachowanie, co w konsekwencji prowadzi do coraz gorszego zachowania się psa.

A więc jak uczą się psy?

Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba najpierw sobie odpowiedzieć na pytanie jak psy postrzegają otaczający je świat. Odpowiedź wydaje się prosta – za pomocą zmysłów.

Nam, ludziom wydaje się, ż psy postrzegają świat tak jak my, czyli głównie wzrokiem. Niestety system wzrokowy u psów nie jest taki sam jak u człowieka, nie dominuje ich mózgu w tak dużym stopniu, przez co nie polegają w takim stopniu na wzroku w odbiorze otaczającego je świata. Ich zdolność widzenia jest słabsza nie wspominając już o kolorach gdzie dominują żółty i niebieski a pozostałe to odcienie szarości. Psy używają wzroku do potwierdzenia tego, co już wiedzą, bo wcześniej albo coś wyczuły albo usłyszały, dlatego zwierzęta często zamierają w bezruchu na widok psa. W związku z powyższym trzeba pamiętać, że jeśli pies czegoś nie widzi to nie jest w stanie poradzić sobie z problemem, który dla nas ludzi jest widoczny i oczywisty.

Jeśli nie zmysł wzroku to może słuch jest wiodącym zmysłem?

Psy słyszą dźwięki o częstotliwości od 47 000 do 65 000 herców jednak ten zmysł również nie jest dominujący w odbiorze świata. Psy są bardzo wrażliwe na dźwięki o dużej częstotliwości, dlatego tak reagują na dźwięk odkurzacza czy suszarki. Człowiek tych dźwięków po prostu nie słyszy a dla psa są one nie do zniesienia. Trzeba jednak pamiętać, że pies odbiera otaczający go świat nie tylko za pomocą słuchu, więc łatwo przeoczyć, że pies nie słyszy. Pies czuje wibracje, kiedy idziemy, czuje nasz zapach i widzi naszą postać i nasze ruchy, co może sprawiać wrażenie, że wszystko jest w porządku.

Wspomniałem o węchu, co w przypadku psa można sparafrazować do stwierdzenia’ wącham -więc jestem’.

U psa najważniejszym obszarem w mózgu jest ten, który odpowiada za węch i jest 40 razy większy niż u człowieka. Pies potrafi rozróżnić poszczególne składniki naszego obiadu, podczas gdy my tylko te najbardziej intensywne. Wykorzystywanie psów do wykrywania narkotyków, materiałów wybuchowych czy zwłok, a ostatnio nawet do diagnozowania raka, mówi samo za siebie. Budowa nosa psa pozwala mu zarówno wąchać jak i dyszeć. Kiedy dyszy, powietrze wpada wprost do płuc. Natomiast, kiedy pies wącha powietrze przedostaje się przez specjalna przegrodę, na której osadzają się cząstki zapachowe. Dlatego też, gdy chcemy dać psu smakołyk, kiedy dyszy, on automatycznie przestaje dyszeć, by móc powąchać smakołyk. Ma to istotne znaczenie, gdy jest gorąco i pies zieje, a jak wiemy w ten sposób pies się głównie ochładza. Dyszenie upośledza zdolność wychwytywania zapachów, co nie jest bez znaczenia w trakcie szkolenia psa, a ponadto jego zdolność wyczuwania zapachów spada o ponad 40 %.

Pies wąchając zbiera informacje o otaczającym go świecie. W moczu psa zawarte są wszystkie informacje na temat;  kto, kiedy i w jakim był nastroju. Dlatego ważne jest by nie okazywać strachu, ponieważ pies może to odczytać jako zagrożenie dla siebie.

Kolejnym zmysłem, którym posługują się psy jest zmysł smaku. Psy podobnie jak ludzie rozróżniają smak słodki, gorzki, kwaśny i słony. Psy nie lubią kwaśnego i gorzkiego jedzenia, nie przepadają też za słonym. Z tych powodów  jako odstraszaczy najczęściej używa się gorzkiego smaku. Bardzo często zdarza się, że psy w sytuacji zagrożenia lub dużego stresu przestają nagle jeść to, co zawsze im smakowało.  Dlatego też, w przypadku, kiedy pies nie chce jeść, należy przeanalizować czy coś się nie zmieniło w jego otoczeniu i zachowaniu, aby ustalić przyczynę.

Zmysł dotyku ma ogromny udział w procesie porozumiewania się z psami i ludźmi oraz w rozbudzaniu emocji i budowaniu więzi emocjonalnych. Dotyk jest bardzo ważnym zmysłem u psów. Ponieważ szczeniaki od urodzenia są ślepe i prawie głuche, a węch jeszcze niedostatecznie rozwinięty,   polegają głównie na dotyku. Trzeba pamiętać, że oznaki bólu wyzwalają u psów reakcję obronnąwięc można się spodziewać, że aby nie dopuścić do bólu pies może zaatakować. Z drugiej strony dotyk może mieć działanie kojące. Wystarczy przestraszonego psa przytulić, czy pogłaskać, aby się natychmiast uspokoił.Szczenięta, które są często brane na ręce i dotykane są psychicznie bardziej stabilne i mniej skłonne do negatywnych zachowań.

Aby zrozumieć jak uczą się psy musimy najpierw poznać jak się porozumiewają między sobą.

Wiemy, że psy porozumiewają się według ustalonych wzorów zachowań, które są dziedziczone. Małe szczenięta liżą pysk matki, choć nie zostały tego nauczone. W zabawie ustawiają się nad innym szczeniakiem, lub opierają na nim łapę okazując dominację. Od dominacji do wyzwania następuje cała gama sygnałów takich jak ruchy czubka uniesionego ogona, jeżenie sierści, usztywnienie ogona czy okrążanie przeciwnika na sztywnych łapach. Oznaki uległości jak i sygnały zabawowe są również dziedziczone. Wszystkie te sygnały są uniwersalne dla każdego psa i zrozumiałe przez wszystkie psy bez względu na to, w jakim kraju się urodził i wychował. Podobnie jest z dźwiękami, które wydają psy. Są one również wrodzone i dziedziczone. Psy porozumiewają się dźwiękami w trzech wymiarach: tonacja, czas trwania i częstotliwość. I tak niski warkot oznacza ‘odejdź, bo zaatakuję’. Natomiast wysokie skomlenie czy skowyt może oznaczać ‘ boli, boję się, lub chcę się bawić’. Trzeba jednak pamiętać, że długość trwania danego dźwięku zmienia jego znaczenie. I tak, krótkie dźwięki z reguły oznaczają ból, lub lęk. Krótkotrwałe dźwięki wydawane często przechodzą w skowyt, co oznacza, że pies bardzo cierpi lub jest bardzo przestraszony. Natomiast dźwięki o wydłużonym czasie są wydawane świadomie i mogą oznaczać zadowolenie lub zachętę do zabawy. Kolejną cechą jest częstotliwość cyklu wydawanego dźwięku. Im szybciej i częściej dźwięk jest wydawany tym bardziej pies jest podekscytowany lub zaniepokojony. Co z tego wynika dla nas, ludzi? Otóż, jeśli chcemy zachęcić psa, mówimy do niego krótkimi słowami wielokrotnie powtarzanymi, co podnosi poziom jego aktywności. Natomiast słowa wypowiadane pojedynczo i przeciągle hamuje lub zupełnie wyłącza aktywność psa.

Jak widać, geny mają zasadniczy wpływ na zachowanie się psa, ale nie jedyny. Psy od momentu urodzenia uczą się i adaptują do otaczającego je świata. Dlatego czasami zdarza się, że wyuczone rzeczy są sprzeczne z zachowaniami odziedziczonymi w genach.

W życiu psa jest kilka momentów, które można uznać za krytyczne dla ich prawidłowego rozwoju. W pierwszych dniach życia kierują się węchem, aby dotrzeć do sutka matki, ale także wymagają stymulacji, poprzez dotyk ze strony matki, zarówno do jedzenia jak i opróżniania się.  Dlatego szczenięta, które są często dotykane w tym okresie wyrastają na mniej lękliwe i pewniejsze siebie. W ciągu trzech tygodni szczeniaki zaczynają widzieć i słyszeć. Aby zapewnić im prawidłowy rozwój powinniśmy zapoznawać je z różnymi dźwiękami i powierzchniami. Kolejnym kluczowym okresem jest okres socjalizacji [ 4-12 tydzień]. Jest to najbardziej brzemienny w skutki okres w życiu psa. W tym okresie pies uczy się kontaktów socjalnych z psim oraz ludzkim światem. Uczy się również interpretacji sygnałów i prawidłowego reagowania na nie oraz okazywania respektu, co ma bezpośrednie przełożenie na przyszłe relacje z psami i ludźmi.

Proces uczenia psa jest skuteczny, jeśli weźmie się pod uwagę dobór odpowiednich metod do konkretnej rasy, wieku i temperamentu psa. Dawniej nauka psa sprowadzała się do używania siły fizycznej by zmusić go do zrobienia czegoś. Obecnie coraz częściej stosuje się metody nagradzania i szkolenie przez zabawę. Z doświadczenia wiemy, że rasy takie jak border collie, owczarek niemiecki czy doberman są bardziej podatne na szkolenie niż pekińczyk, beagle czy basset. Nie oznacza to jednak, że nie można nauczyć beagla czy basseta. Trzeba włożyć więcej wysiłku, czasu i cierpliwości. Nie ma psów, których nie można ułożyć. Nauka, to nic innego jak spowodowanie zmiany w zachowaniu psa. Po badaniach Pawłowa wiemy, że ‘większość klasycznie uwarunkowanych reakcji ma tendencje do wzmacniania się po każdym powtórzeniu’. Reakcje emocjonalne również mogą warunkować określone zachowanie ( burza-lęk/widok właściciela-przyjemne doznania). Dlatego też nagradzanie psa przynosi o wiele więcej korzyści podczas szkolenia niż jego karanie. Jeśli jeszcze będziemy utrwalali pozytywne zachowania wzmacniając je za każdym razem w początkowej fazie szkolenia, a później losowo, to nasz pies zawsze będzie się starał wykonać polecenie, aby dostać nagrodę. Ważne jest również zaniechania nagradzania, jeśli pies nieprawidłowo wykona nasze polecenie. Po pewnym czasie nasz pies zrozumie, co przynosi mu korzyść w postaci nagrody a co nie. Jeśli dodamy do tego nasz głos (dobry pies) to wkrótce już sama komenda będzie dla psa formą nagrody. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli zaprzestaniemy nagradzania, uwarunkowanie wygaśnie i pies nie będzie wykonywał naszych poleceń, bo mu się to po prostu nie będzie opłacało. Najważniejsze jednak jest stosowanie nagród w tym samy momencie, kiedy pies wykonuje nasze polecenie. To samo dotyczy karania. Już trzy sekundowa zwłoka powoduje, że pies nie wie, za co jest nagradzany lub karany. Jednak psy nie uczą się tylko na komendę, bo tak chcemy. Są one bacznymi obserwatorami i większość rzeczy uczą się podpatrując inne psy lub ludzi. Znany jest przypadek owczarka niemieckiego, który nauczył się przekręcać klucz w furtce ogrodowej. Psy potrafią odczytywać nasz język ciała i spojrzenia. Przecież wystarczy, że spojrzymy w kierunku smyczy a nasz pupil już jest gotowy do wyjścia.

Podsumowując,   szkolenie psów prowadzi  do kilku rad. Pies to istota żywa, społeczna, jak również mająca odrębną osobowość i różny temperament i podobnie jak człowiek woli, kiedy się go nagradza niż karze, odczuwa potrzebę kontaktu i emocjonalnej więzi oraz porozumiewa się za pomocą sygnałów z innymi psami i ludźmi. Wystarczy poznać psi język sygnałów i gestów by szkolenie psa było czystą przyjemnością.